4. Orteza/łuska na opadającą stopę – jak wybrać?

We wpisie #3 wspomniałem, że moim zdaniem najlepszym wyborem, gdy konieczna jest tzw. łuska na opadającą stopę , jest orteza wykonana z włókna węglowego. Ortezy plastikowe kuszą kilka razy niższą ceną (około 100-200zł). W codziennej eksploatacji zupełnie się jednak nie sprawdzają ze względu na uwieranie, obcieranie i stosunkowo niską trwałość.

Nie dajcie się zwieść zapewnieniom sprzedawców, że taka orteza jest wygodna i cienka… Plastik jako materiał jest mało sztywny. Aby mógł pewnie podtrzymywać stopę należy znacznie zwiększyć grubość w porównaniu do ortezy wykonanej z włókna węglowego. To z kolei powoduje trudności ze zmieszczeniem ortezy w bucie o rozmiarze, który się normalnie nosi. Mój wniosek jest następujący: jeśli musisz stosować ortezę do czasowego odciążenia nogi na czas rehabilitacji, ale zachowałeś lub jest wysokie prawdopodobieństwo, że odzyskasz władzę w stopie, to orteza plastikowa może się dla Ciebie sprawdzić. Jeśli jednak masz przed sobą kilkumiesięczną lub dłuższą perspektywę chodzenia w ortezie, to szczerze odradzam ortezy plastikowe, szczególnie uniwersalne.

Skupmy się na ortezach zbrojonych włóknem. W praktyce do dyspozycji mamy trzy rodzaje włókna: węglowe (tzw. carbon), szklane i aramidowe (tzw. Kevlar). Uważam, że najlepszym rozwiązaniem ze względu na masę i sztywność jest orteza wykonana w całości z włókna węglowego. Takie ortezy to jednak rzadkość, bo włókno węglowe jest najdroższe, a producenci chcąc pozostać konkurencyjni, stosują tańsze materiały. Najatrakcyjniejszym z nich, jeśli chodzi o cenę, jest włókno szklane, które jest nawet 10 razy tańsze od węglowego. Konsekwencją zastosowania mniej sztywnego włókna szklanego jest większa grubość ortezy w porównaniu do jej w pełni węglowego odpowiednika. Nie powoduje to, że taka orteza jest zła. Jednak wzrost grubości, szczególnie stopki ortezy, przekłada się na mniejszą wygodę użytkowania – im grubsza stopka, tym orteza bardziej uwiera w bucie, więc trudno ją nosić przez dłuższy czas. Moim zdaniem warto szukać ortez z możliwie cienką stopką, co pośrednio wymusza zastosowanie lepszego materiału.

Kevlar w ortezie wydaje mi się chwytem marketingowym – jest to materiał tylko nieznacznie tańszy od włókna węglowego, mniej sztywny, a jednocześnie bardzo trudny w obróbce, co podnosi koszty produkcji. Sądzę, że z tych właśnie powodów nie ma na rynku ortez wykonanych w całości z kevlaru (bardzo proszę o informację, jeśli coś z czytających spotkał się z takim rozwiązaniem). Niektórzy producenci twierdzą jednak, że ich produkty zawierają elementy kevlarowe.

Często ortezy są mieszanką materiałów wymienionych wyżej, co jest kompromisem pomiędzy optymalnymi parametrami a możliwe niskim kosztem produkcji. Przed zakupem warto zapytać sprzedawcy, a jeszcze lepiej, przeczytać opis producenta odnośnie użytych materiałów. Na rynku są dostępne ortezy w całości wykonane z włókna szklanego, które barwi się na czarno – moim zdaniem po to, aby imitowało droższe włókno węglowe. Producent informuje jednak w instrukcji, jakie materiały zostały użyte do produkcji.

Łuska na opadającą stopę – rodzaje i kryteria doboru

Bardzo ważnym kryterium wyboru ortezy jest to, czy orteza ma opierać się o nogę z przodu czy z tyłu. Uważam, że przy prostym uszkodzeniu nerwu strzałkowego (stopa opada, ale jest stabilna na boki i zachowany jest ruch w dół) orteza z przednim podparciem jest niewłaściwa. Przy ruchu stopą w dół taka orteza ma tendencję do odsuwania się od nogi, a mocujące ją paski i/lub rzepy dodatkowo wpijają się w łydkę. Ortezy z przednim podparciem, szczególnie masywne i sztywne, utrudniają prowadzenie samochodu. Ograniczają bowiem lub eliminują możliwość wykonania ruchu stopą w dół. Zaletą ortez z przednim podparciem jest to, co jest jednocześnie ich wadą – duża sztywność. W efekcie mogą być lepsze przy silnych niedowładach, szczególnie takich, gdy ruch stopy jest całkowicie zniesiony, zarówno w górę, jak i w dół. Dodatkowo, pałąk takiej ortezy zwykle przebiega po zewnętrznej części stopy, przez co może być łatwiej znaleźć ortezę, która nie uwiera.

Orteza z podparciem z tyłu pozwala w pełni wykorzystać zalety materiału kompozytowego. Zapewnia sztywność niezbędną do podtrzymania stopy, ale jednocześnie jest podatna na jej nacisk w dół. To ogromna zaleta, jeśli porażony/uszkodzony jest tylko nerw strzałkowy. Stopa może wtedy poruszać się w dół dzięki sile tylnych mięśni łydki, a powracać do góry dzięki sprężystości ortezy. Bardzo ułatwia to prowadzenie samochodu, jak i poruszanie się po schodach. Dodatkowo, orteza z tylnym podparciem przylega do łydki wyściółką, która zwykle jest miękka i szeroka. Przy ruchu stopą w dół, orteza z podparciem z tyłu mocniej naciska na nogę właśnie przez wyściółkę. To samo dzieje się przy stawaniu na pięcie. W przeciwieństwie do pasków/rzepów w ortezie z przednim podparciem, szeroka i miękka wyściółka nie wpija się w nogę. Prosta łuska na opadającą stopę z tylnym podparciem może jednak nie być dobrym wyborem przy niestabilności w kostce i silnych niedowładach.

5 myśli na temat “4. Orteza/łuska na opadającą stopę – jak wybrać?”

  1. Witaj Podobnie jak ty również miałem wypadek komunikacyjny w 2007 roku.
    od tego czasu przerabiałem już kilka ortez..
    Choć mi najbardziej odpowiada podciąg BOXIA A.F.O. -AB01 (w przypadku aktywnego trybu życia)
    mam też ortezę Ottobock WALK ON FLEX 28U22 (wybrałem ortezę w włókna szklanego gdyż moim zdaniem jej odpowiednik z włókna węglowego był dla mnie za sztywny )choć ta moim zdaniem nadaje się raczej tylko do chodzenia po mieście i prowadzenia samochodu…..
    Obecnie zastanawiam się nad zakupem ortezy
    Centri Dynamic Walk Standard. Jednak widziałem ja tylko w internecie. Na filmikach wygląda fajnie i jest „podatna na ruch”. Miałeś może okazje korzystać z tego typu ortezy??

    1. Cześć,

      Na podstawie własnego doświadczenia (być może dlatego, że stopa mi jakoś drastycznie nie opada) uważam, że „miękkie” ortezy jak BOXIA nie działają dobrze. Są kłopotliwe – wymagają określonego rodzaju butów i nie zapewniają pewnego nacisku/odbicia pięty. Co do OttoBock WALK ON FLEX 28U22 to również używałem tej ortezy, ale uważam, że jest zbyt masywna, a dość gruba, gumowana stopka powoduje uczucie ucisku w bucie i dyskomfort dla stopy. Osobiście używam w pełni węglowej ortezy wykonywanej indywidualnie, która jest bardzo lekka i ma stopkę tak cienką, jak to tylko możliwe, co zdecydowanie podnosi komfort chodzenia w niej. Sądzę, że przy w miarę aktywnym stylu życia taka orteza jest najlepsza.

      Co do Centri Dynamic Walk Standard, to nie mam z nią doświadczeń, ale osobiście wątpię, aby reklamowaną elastyczność dało się dobrze połączyć z wymaganą sztywnością.

      Pozdrawiam!
      Marcin

  2. Hej, a ja nie rozumiem Twojego zachwytu nad węglowymi. Mam z nimi jak najgorsze doświadczenia, ale fakt faktem, sprzed ok 9 lat (może je testowałam, nie wiem). Zacznę od tego, że moja stopa opada całkiem i trwale. Jest wiotka. Najlepiej sprawdza mi się polipropylenowa łuska. Węglowe miałam dwie (druga po reklamacji pierwszej), refundowane wtedy całkowicie (teraz refundacja to najwyżej 180 zł), cena na tamten czas około 2000 zł. Ale…. obie pękły mi w tym miejscu przy kostce, gdzie się łączy część na stopę z częścią łydkową. Dodatkowo, wszystkie rzepy mi latały i musiałam szyć sobie dodatkowe wzmocnienia z szerokiej gumy… Nie wiem. Teraz będę próbowała Boxię bo daje możliwość podnoszenia stopy również bosej, ale jak dotąd najlepiej sprawdzają mi się tradycyjne łuski. Pozdrawiam

    1. Cześć, dziękuję za Twoją opinię! Ten zachwyt nad ortezami węglowymi jest tylko w porównaniu do innych opcji, w szczególności plastikowych ortez za 100-200zł. Jak sama najlepiej wiesz, życie/chodzenie w żadnej ortezie nie jest wygodne… :/ Pozdrawiam, Marcin

  3. Krzysztof
    Witam wszystkich
    Mam problem poszukuję ortezy na opowiadająca stopę próbowałem juz kilku efekty sa dość słabe.
    Myślałem o OttoBock z włókna lub karbonu .
    Proszę o Wasze opinie i porady .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *